Wczoraj wieczorem był zapowiedziany nasz wieczór firmowy i z tej okazji znaleźliśmy się na kręgielni. Po naszym ostatnim razie chcieliśmy sprawdzić kto poprawił formę, a kto musi jeszcze poćwiczyć
Przy okazji pożegnaliśmy naszego kolegę Jose, który do tej pory zajmował się również wersja hiszpańską, a teraz opuszcza nas, aby wrócić w swoje rodzinne strony…
Okazało się, że chyba wszyscy troszeczkę trenowali, ponieważ wielu z nas poprawiło znacznie swoje wyniki. Najlepszy okazał się Sven, nasz szef, który w dwóch rundach zdobył po ponad 150 punktów i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo
Na pewno nie jest to ostatnie takie wyjście, więc pojawi się jeszcze szansa na rewanż
















